CIAŁO/UMYSŁ 

O Festiwalu

Zaczęło się ponad dwadzieścia lat temu. Po prostu wybiegliśmy, a dziś, rozpędzeni, podążamy dalej. Każda edycja to jednak chwila refleksji, zatrzymanie obrazu. Taniec kojarzy się z obrazem, formą wizualną. Przypisywany bywa do muzyki, ale to właśnie ten jeden skok, piruet czy układ ciał na scenie oddziałują najmocniej. Napięte ciało czy seria następujących po sobie pas uruchamiają serię skojarzeń, opowieści i emocji, ale w pamięci przechowujemy właśnie obraz.

Gdzie tak biegniemy? Może kogoś gonimy? albo przed kimś uciekamy? Dokąd podążamy? Na tegorocznym plakacie uwięziony w teraźniejszości tancerz-biegacz wyrywa się do przodu. Pędzi z przeszłości w przyszłość, ale dokąd?

Dziś trudno uchwycić jeden moment, ważne wydarzenie. Świat się rozproszył i wszystko utkane jest ze sprzeczności, jesteśmy jednocześnie w środku i na zewnątrz. Równie silnie, jak chcemy spełniać swoje pragnienia, musimy się od nich dystansować. Przybliżamy się do paradoksu: działamy, ale niczego nie rozwiązujemy. Jesteśmy zagubieni,  pozwalamy sobie na niewiedzę.

Zaczynaliśmy C/U w połowie lat dziewięćdziesiątych, ale kiedy coś rozpoczynasz, nie masz pojęcia, jak się to rozwinie. Dziś jesteśmy zadowoleni z kierunku, jaki obraliśmy, bo prezentując najnowsze nurty nie zapominamy o klasyce współczesnego tańca, o historii, którą współtworzyliśmy i której byliśmy świadkami. „Konceptualny”, „interdyscyplinarny”, „społecznie zaangażowany”, „hybrydowy” – to były hasła, które wprowadziliśmy do tańca w Polsce. W tej różnorodności wciąż jednak wracamy do pytania o istotę tańca i jego wpływ na społeczeństwo. Historie opowiadane ponad dwadzieścia lat temu były zbliżone do dzisiejszych nastrojów społecznych: przemiany polityczne, społeczne, rebelie form, ekspresja wyzwolenia, swoboda wolności wypowiedzi. Po tylu latach zmieniliśmy się, a razem z nami widzowie, ale artyści są stali i wciąż wymagają więcej. Stabilni, pewni jak wielki okręt, który obierając kurs, tak łatwo go nie zmienia. Przypominają o źródłach, napierają na nasze umysły, protestują przeciwko obojętności, dążą do przemiany… w nas, bo nic nie jest dane na zawsze. To najwyższy cel, także sztuki.

Festiwal wciąż wyzwala w nas adrenalinę, ambicje, wiarę w moc tańca i performansu. Mamy też nadzieję na emocje widzów – może z zaciekawienia, może z wysiłku intelektualnego, a może po prostu z przeżycia, doświadczenia. C/U 2016 pokazuje w miniaturze, co dzieje się dziś w różnych obszarach tańca – dlatego jest tak samo ekscytująco jak dwadzieścia lat temu. Akcja trwa, przyglądamy się uważnie, odnajdujemy zrozumienie, które za chwilę tracimy. Próbujemy ujrzeć nowy wymiar w zakurzonym przekonaniu o uzdrawiającej mocy teatru; odnaleźć utraconą spontaniczność, wskrzesić w sobie potrzebę przekraczania zasad; pocieszyć się techniką dzielenia chleba; nie zgubić się w wielowątkowości; przyjąć z pokorą hipnotyczny wyścig cyklu rodzenia i umierania; mierzyć się z arcydziełem kultury europejskiej, majestatyczną dziewiątą symfonią Beethovena, a na koniec określić siebie i działać…

Oddychamy z ulgą. Zapraszamy do teatru, aby uchwycić jak najwięcej kadrów, obrazów, które pozostaną na długo.

Edyta Kozak - dyrektor artystyczna